Relacja: Zachód USA – Volfee wśród dzikich plemion

Dzień 2 – 9.09

Następnego dnia, niespecjalnie wyspani, trochę głodni, zmarznięci po nocy, a przede wszystkim zniecierpliwieni, aby w końcu zobaczyć tą zapierająca dech w piersiach krainę, ruszamy w drogę. To (!) co widzimy, jest warte każdej z tych drobnych niedogodności. Jedziemy drogą międzystanową otoczeni ze wszystkich stron spaloną słońcem czerwoną ziemią, porośniętą gdzieniegdzie drobnymi krzaczkami, z widokiem  kończącym się na odległych „łańcuchach górskich” – również o czerwonym zabarwieniu. Czytaj dalej

Reklamy