Picie gorącej herbaty w upał to niestety zwykła bzdura

hot_summer-wallpaper-1920x1080Nie wiem czy słyszeliście o tym, że picie gorącej herbaty, może pomóc wam poradzić sobie z gorącem. Pewnie słyszeliście, bo tę historię opowiada każdy przewodnik w Egipcie. Czy jest prawdziwa?

Na dworze żar 40 stopni, a ja siedziałem ze swoja znajomą i zastanawiałem się co by tu napisać na blogu. Inspiracja jak zwykle, przyszła wraz z cierpieniem:

– Jezu, czy tu musi być tak gorąco? – sarknął Volfee znad klawiatury komputera. Z powodu gorąca pisał ten sam akapit już od godziny – Najpierw nie ma słońca przez pół roku, a jak już wyjdzie to napieprza jak głupie.
– Volfee, a słyszałeś o tym starym beduińskim sposobie na upał? – odezwała się Marta, kartkując jakieś pismo dla bab.
– Tym, z piciem gorącej herbaty? To zwykła bzdura…
– Niekoniecznie. Widzisz… kiedy pijemy gorącą herbatę, zaczynamy się pocić i nasz organizm szybciej oddaje ciepło – odparła z nadzieją, że utrze Volfiemu nosa.
– Tak? A słyszałaś o 3 zasadzie termodynamiki? Tej o zachowaniu ciepła?
– Volfee… widzę jak ruszasz ustami. I nawet wydostają się z nich jakieś dźwięki, ale wszystko co słyszę to bełkot…
– 3 zasada termodynamiki. Mówi, że jak napijesz się gorącej herbaty, to nawet jakbyś się spociła jak świnia, to i tak przyjmiesz więcej ciepła, niż oddasz z potem. True story.
– Jasne… Beduini piją gorącą herbatę od 2000 lat. Chyba do tego czasu pokapowaliby się, że to nie działa…
– Od 2 tys. lat nie pokapowali się, że można żyć gdzieś, gdzie jest klimatyzacja.
– No, u ciebie też jej jakoś nie widzę.
– Nie masz czegoś do pozmywania czy coś?

Zdecydowaliśmy się sprawdzić w necie. Ciężko mi to przyznać, ale myliliśmy się oboje. Ja nawet chyba trochę bardziej [to nieprawda, ale kazała mi to napisać]. Okazuje się, że gorące napoje w rzeczywistości w ogóle nie podnoszą temperatury ciała. To receptory na naszym języku wykrywają wyższą temperaturę. Zaraz po tym mówią naszemu ciału, że lepiej zacząć się pocić, by pozbyć się niepotrzebnego ciepła. Ostre żarcie też drażni te receptory i wtedy też się pocimy.

A pot parując ochładza nasz organizm. Mechanizm prosty i skuteczny.

ale…

ALE…

Ta sztuczka działa tylko wtedy, kiedy wilgotność powietrza jest bardzo niska :). Właśnie jak u Beduinów na pustyni i dużo niższa niż u nas – nawet w czasie upałów. W przypadku wilgotnego powietrza pocimy się naturalnie i picie gorącej herbaty nie zmienia zbyt wiele. O wiele lepszym sposobem na ochłodzenie organizmu jest wtedy… hmmm… (tu was zaskoczę) zimna woda! 😉

Wcale mnie to nie dziwi, bo zgodnie z tamtą logiką, najlepszym rozwiązaniem na gorąco, byłoby bieganie w pełnym słońcu. Spocilibyśmy się, zasapali i oddali tyle ciepła, że można by zagotować wodę.

Mit obalony – nie zostawię was jednak z niczym po przeczytaniu tego tekstu. Kiedy pracowałem w kuchni w USA, temperatura nierzadko przekraczała 40 stopni, a wilgotność powietrza 100%. Jeden z kucharzy sprzedał mi prosty trik. Należy zamoczyć jakiś szalik albo chustę w zimnej wodzie i zrobić sobie chłodny kompres wokół szyi. Krew przepływając ochładza się i w ten sposób schładza nam cały organizm – i co najważniejsze głowę.

Trzeba jednak pamiętać, aby nie nosić kompresu zbyt długo, bo można się przyprawić o ból i odrętwienie karku ;). Niezbyt przyjemna dolegliwość.

Bądź na bieżąco – polub Volfiego na facebooku!

PS. Chcę przeprosić wszystkich fizyków czytających ten tekst. Wszelkie błędy w tym tekście wynikają wyłącznie z mojej głupoty i nieznajomości nawet pierwszej zasady termodynamiki. Kajam się.

Przeczytaj też:Słyszeliście kiedyś o winie zbożowym?

Reklamy

16 thoughts on “Picie gorącej herbaty w upał to niestety zwykła bzdura

  1. O alkoholu czytałam, że w czasie mrozów jest szkodliwy, bo na dłuższą metę wychładza organizm rozrzedzając krew, a w czasie upałów też może zaszkodzić, bo tuż po wypiciu podwyższa temperaturę. Ale każdy, kto wczoraj czy przedwczoraj wypił zimne piwko, swoje wie 🙂
    A z bezalkoholowych napojów na upał polecam jeszcze zimną wodę z dużą ilością mięty i sokiem z cytryny.

  2. Mnie już chyba nic nie pomaga na ten cholerny upał. U nas na Dolnym Śląsku od kilku dni 30- 35 w cieniu.
    Ale drinka z dużą ilością lodu napiłabym się 😉

  3. @Angie, tylko nie kupuj tego gotowego lodu, który jest w marketach. Dużo złego napisali o nim, że zawiera bardzo dużo bakterii z brudnych maszyn do lodu.
    Dlatego może więcej %, a mniej H2O? ;))

  4. To ja mam pytanie praktyczne – czy w kraju z ualnym latem więcej na klime niż w kraju z chłodną zimą na ogrzewanie?
    Zakładamy, że temperatura „docelowa” to 25’C, ekstremalna temperatura kraju gorącego ( trzeba się chłodzić) to 45′ C, a kraju chłodnego to 5’C (zdecydowania trzeba się grzac…)
    Koszty te same a izolacja budynków marna w obydwu przypadkach.
    Gwoli jasności porównuję RPA i Emiraty 😉
    Okres newralgiczny to 3 miesiące, resztę da się przeżyć bez wynalazków 😉

  5. O, mi kiedyś dawno, dawno temu ten patent sprzedał ex-spadochroniarz egipski w Kuwejcie. Wtedy mi to bardziej imponowało niż gdyby mi to Beduin powiedział. W tamtym klimacie działało. 🙂

  6. a ja pijam cały rok gorącą herbatę i nawet upały mnie nie odstraszają od wrzątku 😉

    natomiast co do piwa, to zauważyłem, że mimo wszystko najlepiej działa letnie – czyli ani zimne, ani ciepłe. Lepiej gasi pragnienie, podczas kiedy zimnego trzeba wypić więcej (może dlatego, że organizm łaknący ochłody wymusza wydłużenie łyków).

    • Klimatyzację nosisz oczywiście ze sobą w plecaku. Masz pod ręką na wszystkich wyjazdach. Powinieneś sprzedawać to rozwiązanie zamiast pisać komentarze 🙂 Marnujesz się.

  7. Pingback: Jak się odchudzać, to tylko w Dubaju! | Volfee

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s