Jak poznawać przyjaciół w podróży?

friendsDla nieśmiałej osoby poznawanie nowych ludzi może być trudne i stresujące. A przecież to powinna być czysta przyjemność. Ja sam nie byłem w tym kiedyś najlepszy, ale z czasem udało mi się zrozumieć co robię źle. Mam nadzieję, że rady zawarte w moim tekście pomogą i tobie.

Jakiś czas temu opisałem wam 6 głównych powodów, dla których nie poznajemy nikogo w podróży. Za to wy w komentarzach wspomnieliście mi, że tym co was najczęściej trapi jest jednak wrodzona nieśmiałość.

Zgadzam się. To duży problem, który na dodatek ciężko przezwyciężyć.

Sam doskonale o tym wiem, bo przez większość mojego życia byłem bardzo nieśmiałą osobą. Cały czas pewnie jeszcze trochę jestem, choć w przeciągu paru lat moja pewność siebie dramatycznie wzrosła. To głównie dzięki frajdzie jaką sprawiają mi podróże. Choć składowych jest na pewno wiele.

Napiszę dzisiaj o tym jak poznawać ludzi w czasie podróży. Tekst rozbawi pewnie każdą towarzyską i otwartą osobę, która go przeczyta. Powie: „ A może po prostu zagadaj zamiast kombinować?”. I będzie miała rację, ale to co wydaje się dla niej oczywiste i wrodzone, dla typowego introwertyka jest katorgą. Da się to jednak zmienić. 🙂

Już na starcie postawmy sobie sprawę jasno. Jeżeli sami nie wyjdziemy z inicjatywą, istnieje dramatycznie duża szansa, że skończymy stojąc na boku, nie poznając nikogo. Nie jest to jednak takie proste, bo zawsze w takich sytuacjach pojawia się wiele negatywnych myśli.

Jak nie wyjść na głupka?

To chyba ta obawa, najczęściej powstrzymuje nas przed rozpoczęciem przyjacielskiej rozmowy z kimś zupełnie obcym. Przeraża nas myśl, że za chwilę, w kilkanaście sekund zostaniemy przez kogoś ocenieni i wcale nie musimy wypaść dobrze.

Wyjście z inicjatywą jest trudne. Niekiedy nawet bardzo, bo wymaga jedynej cechy charakteru, której nie da się wypracować – odwagi. Co gorsza, z każdą chwilą, sytuacja będzie coraz bardziej niezręczna, a rozpoczęcie rozmowy trudniejsze.

Mogę wam jednak obiecać jedno. Osoba, do której to my zagadamy jako pierwsi, ZAWSZE będzie miała o nas lepsze zdanie, niż o osobie, która tego nie zrobiła. Wynika to w prostej linii, z naszej próżności. Wszyscy kochamy, kiedy inni się nami interesują. ZAWSZE.

Reguła 3 pytań

Czasem w głowie pojawia się też takie przekonanie, że nie chcemy wyjść na osobę natrętną i to powstrzymuje nas przed odezwaniem się do kogoś nieznajomego. Aby sobie z tym poradzić, wymyśliłem regułę 3 pytań i zacząłem się do niej stosować.

Poznając kogoś nowego, pozwól sobie na zadanie mu 3 otwartych pytań. 3 pytania nie czynią z ciebie jeszcze natręta, prawda? A zapytać możesz praktycznie o wszystko – od pogody, przez „co warto zobaczyć”, po „czym się w życiu zajmujesz?”. Właściwe treść pytania nie ma większego znaczenia.

To co jest naprawdę istotne, to to jak twój rozmówca na nie zareaguje. Jeżeli będzie ci odpowiadał krótko i zdawkowo, to może znaczyć, że nie jest za bardzo zainteresowany rozmową – jego strata. Zostaw go w spokoju. Istnieje jednak dużo większa szansa na to, że temat podchwyci i pierwsze lody zostaną przełamane.

Zagadałem, a co dalej?

No pewnie trzeba gadać dalej, tylko nie za bardzo wiesz o czym, co nie? Po pierwsze pozbądź się negatywnych przekonań:

– Nie każda rozmowa musi być pasjonująca i odmieniająca życie. Gadaj o nudnych rzeczach jak szkoła czy praca. Nie ma w tym nic złego.

– Nie każdy temat trzeba zgłębiać. Przy small-talk o wiele lepsze jest skakanie i częste zmienianie tematu. Na długie konwersacje przyjdzie jeszcze czas kiedy lepiej się poznacie.

– Na początku lepiej więcej mówić, niż słuchać. Mój niespecjalnie rozgarnięty kolega, choć świetny w sztuce przekonywania, ma w zwyczaju mawiać: „do ludzi trzeba mówić”. I zgadzam się w 100 procentach. Na początku staraj się mówić jak najwięcej i dopiero stopniowo przekazuj pałeczkę rozmówcy.

– Rozmawiaj o sobie. Po prostu, daj się poznać. Staraj się nie doprowadzać do sytuacji, w której ty wiesz dużo więcej o rozmówcy, niż rozmówca o tobie. To nie będzie dla niego komfortowe

– Znalezienie wspólnego tematu nie jest trudne. A w podróży to już szczególnie!

No i potem gadaj, gadaj, gadaj, bo praktyka ma tu olbrzymie znaczenie.

Samotne podróże nie są samotne

Jest raczej zupełnie odwrotnie. Podróżując w grupie którą znasz o wiele trudniej jest ci nawiązać nowe znajomości. Po pierwsze jesteś mniej ograniczony, nie musisz spędzać czasu tak jak chcą tego twoi znajomi, tylko możesz dostosować się do nowo poznanych ludzi.

Po drugie nie czujesz takiej dużej potrzeby poznawania innych, skoro masz grupę znajomych. A to wielka szkoda, bo zamiast otwierać się na świat izolujesz się w swoim towarzystwie.

Jeżeli jest bierzesz samotne podróżowanie pod uwagę, to nie wahaj się ze względu na samotność. To ci raczej nie grozi :).

I pamiętaj: Bądź na TAK!

Odmawianie nie jest ani kulturalne, ani asertywne. Jeżeli zawsze szukasz wymówki, by czegoś nie zrobić, to od razu pogódź się z porażką.

Tym światem rządzą tylko śmiałkowie.

Ale nie poddawaj się, ty też możesz nim być!

Bądź na bieżąco – polub Volfiego na facebooku!

Zobacz też: 6 powodów, dlaczego nie poznajesz nikogo w podróży

Reklamy

11 thoughts on “Jak poznawać przyjaciół w podróży?

  1. Niby wszystko takie oczywiste, a jednak jest potrzebne, żeby o tym powiedzieć (napisać) na głos. Od razu zmienia się postrzeganie obcych jako bardziej swojskich… jak też jako ludzi 😉

  2. Dużo prawdy jest w tych słowach, ale nie ze wszystkim mogę się zgodzić. Jeśli zabieramy się do poznawania nowej osoby, to zasypywanie jej informacjami o nas, zagadywanie długaśnym monologiem o naszym życiu nie zawsze może być dobrze odebrane. Myślę, że trzeba się starać dążyć do równowagi, słuchać i opowiadać. Wtedy i my i ta druga strona możemy poczuć się pewnie.

  3. Nie popadajmy od razu w skrajności. Napisałem tak, ponieważ osoby nieśmiałe mają raczej tendencji do nie mówienia o sobie w ogóle, a jest to przynajmniej tak istotne, jak słuchanie drugiej osoby.

  4. Pingback: Jak poznawać przyjaciół w podróży? | Volfee | fasolazpuszki

  5. Świetnie napisane i prawdziwe..nie zamykajmy się w gronie znajomych, bo dookoła możemy znaleźć na prawdę ciekawych ludzi. Myślę, że takie nasze zachowanie bierze się też z obawy przed innymi, czy braku zaufania do „obcych”. W dobie filmów grozy i kryminałów różne myśli chodzą nam po głowie, a przecież w grupie jest raźniej i weselej 🙂

  6. Gadać, gadać gadać… i tu przypomina mi się zabójczo natrętny, zupełnie obcy facet. Spotkałam go, a właściwie bardziej on mnie spotkał, w samolocie. Lot trwał około trzech godzin, byłam po nieprzespanej nocy, z nadzieją na drzemkę i musiałam wysłuchać nieomal całego jego życiorysu, porażek, sukcesów, poglądów politycznych itp. Nie reagował w ogóle na mój ewidentny brak zainteresowania, a na nieśmiałe „przepraszam, ale jestem zmęczona” – usłyszałam „O, zaraz się pani czegoś napije i będzie lepiej”. Koszmar! Reszta Twoich rad jest ok.. Masz może jakieś rady na natrętów? Będę wdzięczna. Pozdrawiam miło 😉

  7. Pingback: Jak być dobrym kompanem do podróżowania? | Volfee

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s