5 powodów, dlaczego jutro powinieneś iść pobiegać

Female_runner_silhouette_is_mirrored_below_with_a_soft_pastel_sunset

Już najwyższy czas, żeby wziąć się w garść przed wakacjami!

Ci którzy regularnie czytają mojego bloga wiedzą, że niedawno zmierzyłem się z maratonem. Od kiedy rok temu zacząłem trenować bieganie, w moim życiu całkiem sporo się zmieniło. Regularne bieganie poprawia nie tylko twoją kondycję fizyczną, ale również tę umysłową.

Co najlepsze jest to sport dla każdego. Nie potrzebne są żadne specjalne umiejętności, predyspozycje, ani refleks, wzrost czy mięśnie. Przydaje się silna wola, ale to też przychodzi z czasem. W tym sporcie wszystko da się wytrenować.

Ale żeby móc to wytrenować, trzeba kiedyś zacząć. Poniżej znajdziesz 5 powodów, by to zrobić!

1. Satysfakcja

Zainteresowałem cię? OK! To teraz będę musiał cię zmartwić. To wcale nie będzie proste. Jutro wstaniesz zaspany i mało zmotywowany. Za oknem może być pochmurno i nieciekawie. Mózg – twój najlepszy doradca, wejdzie na wyżyny swoich możliwości i da ci 1.000.000 powodów, by nie ruszać się z łóżka.

Ale nie myśl sobie, że jesteś wyjątkowy. Każdy biegacz tak ma. Nieważne czy przyszły czy aktualny. Każdy z nas, musi rano zmierzyć się ze swoją niechęcią. Na pocieszenie powiem, że z czasem przychodzi to łatwiej.homer_running

Jednak łatwiej, będzie dopiero za jakiś czas. Teraz skup się na tym, jak świetnie będziesz się czuł po bieganiu. Pomyśl o tych endorfinach buzujących w twojej krwi, wprawiających cię w euforię. Pomyśl o tych wszystkich ludziach, którzy tego dnia zostali w domu, kiedy ty ruszyłeś się, by zmienić coś w swoim życiu. Pomyśl o satysfakcji jaka będzie się z tym wiązała. Im teraz jest ciężej, tym większa satysfakcje będzie później, prawda?

Czemu nie zacząć swojego dnia w ten sposób?

2. Kontrola

Regularne bieganie pomaga ci przejąć kontrolę nad swoim życiem. To dlatego, że biegając, a nawet decydując się na bieganie, rozwijasz swoją silną wolę. Uczysz się też odmawiać sobie złych nawyków i zmuszać się do robienia tych właściwych.

Jeżeli zawsze miałeś problemy z regularnością, sumiennością albo konsekwencją, to bieganie jest najlepszym sposobem na rozwinięcie tych umiejętnościami. To, że ten blog istnieje, jest na to najlepszym dowodem. Do niedawna, sam byłem najmniej sumienną osobą na świecie.

Jest jeszcze jedna zaleta. Można jeść tyle pączków, czekolady i naleśników, ile się tylko da radę. Regularny trening i tak wypali z ciebie wszystkie zbędne kalorie. Kontrolujesz też swoją wagę.

3. Kreatywność

Bieganie wpływa pozytywnie na nasz mózg na wiele sposobów. Biegając pobudzasz krążenie krwi i dostarczasz mózgowi dużą dawkę tlenu. Umysłowi dostarczasz dużą dawkę bodźców i zmienne środowisko – to właśnie, jest najlepszym wyzwalaczem kreatywności. Bieganie pomaga skupić się na na celu i pozbyć się z głowy wszystkich „przeszkadzaczy”. Nie będziesz się już tak szybko rozpraszać.

Nawet naukowcy udowodnili, że regularne treningi sprzyjają produkcji dopaminy i epinefryny, poprawiających naszą pamięć i intelekt.

4. Podejmowanie lepszych decyzji

To jest chyba w bieganiu najlepsze. Bieganie podnosi twoją samoocenę i poczucie własnej wartości. Jeżeli biegasz, jesteś super!

Zmęczenie organizmu wpływa też pozytywnie na układ nerwowy. Uspakajasz się i poprzez wysiłek uwalniasz nagromadzony stres. Czujesz się dużo silniejsi i bardziej wytrzymały.

A dzięki temu, podejmujesz o wiele lepsze i odważniejsze decyzje. Łatwiej przyjdzie ci też zrozumienie i poradzenie sobie z konsekwencjami tych decyzji. Kiedy nie wiesz co zrobić, pójdź pobiegać i podejmij decyzję w trakcie!

5. Wszystko zaczyna się od małego kroku

Google i Microsoft powstały w garażu, Tarrantino zaczynał w wypożyczalni wideo, a Diego Maradona najpierw kopał piłkę z kolegami. Ja swoje bieganie zacząłem od marnych 20 minut marszobiegu. I było tam chyba więcej marszu, niż biegu. Wszystko zaczyna się jednak od małego kroku. Tego pierwszego, który naprawdę ciężko wykonać.

Właśnie dla tego pierwszego kroku powinnaś lub powinieneś wyjść jutro pobiegać. Kto wie gdzie cię to zaprowadzi? Może do biegu na 10km? Może do Maratonu? A może po prostu do lepszego, szczęśliwszego i zdrowszego życia? Na co czekasz, przekonaj się sam!

Wiem, że jesteś super, więc polub Volfiego na facebooku!

Reklamy

16 thoughts on “5 powodów, dlaczego jutro powinieneś iść pobiegać

  1. To ja na zachęte dodam, że podobno biegacze uprawiają seks 4-5 razy częściej niż niebiegacze. Ma to oczywiście związek z wytwarzanymi podczas biegu endorfinami. U panów także poprawia się krążenie – w okolicach lędźwi też 😉

  2. Zgadzam się z Tobą w zupełności, jednak ja mam trochę inny sposób. Mianowicie dynamiczny marsz, idzie się wyciągając nogi, stawiając szerokie kroki, tak rozciągają się mięśnie, a po takim spacerze człowiek ma w sobie trochę boskiej natury. Polecam.

  3. Sama prawda, sam biegam od miesiąca, z rewelacyjnym progresem miesiąc temu było to marne 2km z celem 10km w godzinę. Cel osiągnąłem już po pierwszym miesiącu, teraz nowy cel to półmaraton.

    Czuję się dużo lepiej, mam więcej energii i chęci do działania. A mam nadzieje że z czasem bedzie jeszcze lepiej 😛

  4. Bieganie uzależnia, nawet jeśli nie robi się tego dla wyników. U mnie z wytrzymałością zawsze było słabo, ale strasznie wciągnąłem się w popołudniowe truchtanie. Jedyny minus jest taki, ze… zima staje się okrutna. Czekałem na wiosnę jak na zbawienie 🙂

  5. ja ostatnio zacząłem.. bo to element mojej rehabilitacji.. i właśnie najlepsze jest uczucie jak nie masz już sił (tak Ci sie zdaje), ale mówisz sobie, że może jeszcze kawałek się przebiegniesz i to robisz, a po tym czujesz się zajebiście.. mówisz sobie można? można!

    tylko u mnie właśnie z regularnością jest problem.. :/

  6. I właśnie taki tekst był mi dzisiaj potrzebny.
    Przez cały dzień zbierałam się, żeby zawędrować na stadion i pobiegać, co niestety finalnie mi nie wyszło…obiecuję wziąć się w garść i od jutra biegać regularnie.
    Zawsze próbujemy (co prawda czasem też nieświadomie) szukać powodów, by odkładać na później takie ważne czynności. A przecież to nic nie kosztuje, a my sami możemy tylko zyskać..
    I tak jestem z siebie dumna, bo pomimo lenienia się do biegania ostatnio coraz częściej siadam na rower 🙂
    z pozdrowieniami Aurelia.

  7. Już 3 próbowałam. Po każdym była dłuuga przerwa i powrót do siedzącego trybu życia. Jakoś bardziej pociąga mnie rower i ćwiczenia w miejscu.
    Chociaż bieganie w parku, wcześnie rano z słuchawkami na uszach wydaje się super. Szkoda, że naokoło same bloczyska…

  8. Miałem kiedyś taką sytuację, że sobie biegłem i spotkałem po drodze sąsiada, który najwyraźniej wracał z pracy z zamiarem spędzenia długich chwil przed jego miłością – telewizorem. Jak go mijałem, to pokręcił głową i stwierdził, że zgłupiałem do reszty.

    Już miałem parsknąć śmiechem, ale się powstrzymałem, bo by mnie jeszcze do psychiatryka odwiózł…

  9. Ja natomiast polecam bieganie za czymś. Np. piłką tenisową lub koszykową. Także świetna rozrywka, zwłaszcza dla tych których samo bieganie nieco nuży. Tak czy siak, sport to zdrowie!

  10. Pingback: A jednak jestem sportowcem | Maja Stepanow. Obserwacje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s