To służbowe podróże są najlepsze!

4583657525Bo tylko w ich trakcie poznasz prawdziwych ludzi i odkryjesz miejsca, nie będące kolejnymi pułapkami na turystów.

Nie da się poznać kraju, jeżeli nie poznasz jego mieszkańców. Możesz przeczytać milion książek o jego historii i wybrać się na setki wycieczek krajoznawczych. Możesz objechać kraj wzdłuż i w szerz. Jednak prawda jest taka, że dopóki nie zostaniesz jednym z jego mieszkańców, to tak naprawdę gówno widziałeś i tyle samo wiesz.

Nawet podróżując samemu, bez biura podróży i zorganizowanych wycieczek, nie poznajesz prawdziwych ludzi. Najczęściej masz styczność tylko z pracownikami ho(s)telu, sprzedawcami, kelnerami i innymi turystami. Z ludźmi, dla których jesteś tylko i wyłącznie przyjezdnym. Osobą, z którą nie warto nawiązywać prawdziwej relacji. Bo przyjedziesz, wyjedziesz i tyle cię widzieli. Nawet nawet taki couchsurfing jest jedynie namiastką prawdziwego poznawania ludzi.

Wiem, że to brzmi strasznie, ale zwykłe podróże nie dają ci praktycznie żadnej wiedzy o danym kraju. Pewnie zabrzmi to jeszcze straszniej, ale najlepsze do tego są te podróże, które wcale nie kojarzą ci się z wypoczynkiem.

Bo najlepszym sposobem na poznanie jakiegoś miejsca, jest ułożenie sobie w nim życia. Kiedy musisz znaleźć sobie mieszkanie. Kiedy musisz zacząć żywić się na własną rękę. Przy pomocy lokalnych produktów, gotując je sobie samemu. Kiedy poznajesz innych ludzi, jako współpracowników, sąsiadów, współlokatorów. W ten sposób powstaje naturalna relacja, a ty poznajesz ludzi takimi jakimi są w rzeczywistości.

Nie muszą się z tobą przyjaźnić. Nikt im za to nie płaci. Ty przez autopsję zaczynasz rozumieć ich problemy, a oni z czasem zaczynają cię traktować jak swojego. Dopiero wtedy, dowiadujesz się, że nie wszyscy Japończycy lubią głupawe teleturnieje, a Amerykanie nie są zawsze uśmiechnięci.

Jest to też rozsądny finansowo sposób podróżowania. Bo mimo pięknie brzmiącej idei taniego podróżowania, podróżowanie wcale takie nie jest. Tanie podróże istnieją raczej w opozycji do tych absurdalnie drogich. A pracując za granicą, możesz nawet trochę zaoszczędzić. A jeśli nie, to przynajmniej na bierząco wydajesz to co zarabiasz.

Jeżeli wiec chcesz poznać świat takim, jakim jest naprawdę, warto zainteresować się możliwościami długoterminowych wyjazdów zagranicznych. Poszukaj pracy za granicą, poszukaj dostępnych staży i praktyk zawodowych. Jeśli chcesz to pojedź na wolontariat (wiem, że kiedyś bardzo go skrytykowałem, ale jeżeli chodzi o same podróżowanie, to jest to świetna opcja).

Myślę, że nie jest to rada dla osób, które ułożyły już sobie życie i mają rodzinę. Jednak, ci którzy ciągle poszukują swojej drogi, mogą bardzo na niej skorzystać.

Bądź na bieżąco – polub Volfiego na facebooku!

Zobacz też: Czy umiesz się tak naprawdę dzielić?

Reklamy

5 thoughts on “To służbowe podróże są najlepsze!

  1. Nie z wszystkim bym się zgodziła. Podróże mogą być tanie – o ile wiesz jak to sobie zorganizować (mówię o kwotach 500-600 zł z przelotami). A z ludźmi z CS utrzymujesz kontakt na długo po powrocie do domu – przynajmniej my tak mamy 🙂
    Rozmawiać też możesz z kim chcesz. Jeśli podróżujesz sam i korzystasz z transportu publicznego – nie spotkasz tam zbyt wielu turystów 🙂
    W pełni się zgadzam, że najwięcej się dowiesz o kraju, gdy w nim zamieszkasz – ale wówczas to nie jest podróż tylko emigracja 🙂

  2. Osz matko już się przestraszyłam, że korporacyjne wyjazdy integracyjne będziesz zachwalał! 😛 Pozdrawiam z „długoterminowych” Chin 🙂

  3. To banał, ale każda podróż może być kształcąca, wspaniała, trudna, albo nie – ale na początek trzeba zawsze mieć trochę pieniędzy na przeżycie choćby kilku dni. Pracowałam za granicą dość długo, ale znajomości z tamtego czasu jakoś pomału „zamilkły” – pozostały tylko dwie osoby, a przyjaźniłam się z wieloma. Zdarzają się jakieś maile, ale coraz rzadziej. Może to też moja wina, Natomiast przyjaźnie z różnych, wspaniałych wędrówek pozostały na wiele lat. Spotykamy się nie tylko na wędrówkach, znamy rodziny, pomagamy sobie – jest aktywny, miły, dobry kontakt. Lubię to!

  4. To prawda. Pewne społeczeństwa ze względu na różnice kulturowe, religijne nie otwierają się w ogóle. Trzeba wtedy dużo czasu żeby się lepiej poznać.

  5. myślałam że chodzi o krótkoterminowe wyjazdy służbowe w stylu od dnia do tygodnia. Bywam na takich i zawsze wtedy otaczam się tambylcami (czysto służbowo ale też z przyjemnością). Takie wyjazdy dużo uczą o danym miejscu, nie jest się traktowanym jak turysta i dlatego można zobaczyć/usłyszeć/zrozumieć coś więcej niż polecane centrum handlowe czy restaurację 🙂
    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s