Nie daj się okraść w podróży!

crime-scene-tape-706717

Dowiedz się na co musisz zwracać uwagę, będąc w dalekiej podróży, tak abyś cały czas był bezpieczny.

Może na wstępie ustalmy jedną rzecz. Podróżowanie nie jest niebezpieczne. Nie bierz sobie do serca, tych wszystkich przeczytanych w Internecie historii. Ludzie lubią pisać o problemach, o tym jak kogoś okradli, w środku dnia, albo włamali się do pokoju hotelowego. Większość z tych historii wynika jednak, wyłącznie braku zdrowego rozsądku. Pozostałe zaś, to zwykłe prawdopodobieństwo.

99% osób, których spotkasz podróżując, to zwykli ludzie. Dokładnie tacy jak ty i ja. Mający swoje troski, przyjemności, zmartwienia i potrzeby. Niekoniecznie myślący, jakby cię tu napaść, okraść z pieniędzy, a na koniec zaszlachtować nożem. Większość z nich to uczciwie pracujący obywatele, którzy chętniej ci pomogą, niż zaszkodzą.

Niestety zawsze pozostaje ten 1%, który w zależności od kraju (a szczególnie od poziomu ubóstwa) może być trochę większym, albo trochę mniejszym, jednym procentem. Nie zmienia to jednak faktu, że to czy w podróży spotka cię coś niemiłego, w największym stopniu zależy od ciebie. A dokładniej od tego, czy skutecznie potrafisz unikać zagrożeń.

Niema jednak stracha. Z tego tekstu dowiesz się, wszystkiego co musisz wiedzieć, by być bezpiecznym.

Przede wszystkim zdrowy rozsądek

Prawda jest tak, już nawet bez czytania tego poradnika, posiadasz najważniejszą umiejętność, potrzebną w bezpiecznym podróżowaniu. Jest to zdrowy rozsądek. To taka lampka, podłączona bezpośrednio do twojego mózgu. Zapala się wtedy, kiedy wokół ciebie dzieje się coś podejrzanego albo dziwnego. Kiedy to się zdarzy, nie popadaj od razu w histerię. Nie musisz od razu krzyczeć i dzwonić na policję. Za to bardzo dobrym pomysłem, jest zwiększenie uwagi i ostrożność.

mugging

Zdrowy rozsądek jest to, też nierobienie kompletnie głupich rzeczy, jak zwiedzanie południowo-amerykańskich Faveli w środku nocy, robienie sobie wakacyjnych zdjęć z podejrzanie wyglądającymi ludźmi w lokalnym porcie przemysłowym albo wybór „Dziennika Bridget Jones”, jako miłego sposobu spędzenia piątkowego wieczoru.

Niesamowicie głupie jest też, urżnięcie się w trzy dupy w obcym mieście i nocny powrót do hotelu/hostelu piechotą. Takie pijane osoby są naturalnymi celami dla przestępców. I też trudno im się dziwić. Wstawiony delikwent nie będzie raczej stawiał skutecznego oporu, a trudności z zapamiętaniem sprawcy tylko ułatwiają cała sprawę.

Dlatego jeżeli już pijemy, to albo róbmy to z głową, albo wracając decydujmy się na taksówkę (też nas pewnie oskubie, tyle, że w zgodzie z prawem i w miarę bezpiecznie).

Po drugie zachowaj pozory

To jak wyglądasz ma kluczowe znaczenie. Kropka.

Warto zdać sobie sprawę, kim są ludzie, którzy w ogóle rozważają, to żeby cię okraść. Nie spodziewałbym się tu raczej Robin Hooda i Wesołej Kompani, rabującej bogatych i dających biednym. Zwykle dzielą się oni na dwie grupy. Tych którzy zajmują się napadami na co dzień i ci, którzy rabunek traktują, jako ostatnią możliwość przetrwania. I wydaje mi się, że to ta druga grupa jest bardziej niebezpieczna. Są po prostu zdesperowani, i mają mniej do stracenia.

Tak jak jednak w świecie zwierząt, lwy zrzucają się zawsze na najsłabszą antylopę w stadzie, tak i oni będą starali się wybierać te najsłabsze cele. Dlatego twoją najlepszą bronią, jest właśnie sprawianie wrażenia, ostatniego ogniwa w łańcuchu pokarmowym.

Kiedy idziesz, doskonale wiesz, gdzie idziesz. Nie przeszkadza ci tłum i ludzie wokół. Idziesz wyprostowany i pewny siebie. Nie jesteś zdezorientowany i przestraszony. Kto w takiej sytuacji jest potencjalną ofiarą, ty czy zagubiony turysta idący z nosem w mapie?

Pewny wygląd, to też świadomość tego, jak należy się ubierać. Torebka od Prady na ramieniu, albo najnowsze buty od Louisa Vuitton, w slumsach to oczywista głupota. Równie nierozsądne, choć już mniej oczywiste, jest zakładanie krótkich spódniczek w kwiatki i kolorowych bluzek z dużym dekoltem. Szczególnie w tych bardziej konserwatywnych krajach, przyciąga zbyt wiele uwagi. Jeżeli o to chodzi, dobrym pomysłem, jest ubieranie bardziej stonowanych kolorystycznie ubrań, albo nawet próba upodobnienia się do lokalnych mieszkańców. Jeżeli posiadają oni w miarę charakterystyczny dress-code.

Słyszałem, też od kogoś, że niezłym pomysłem jest też złapanie opalenizny. Statystycznie, to ci najbielsi mają zawsze najwięcej przygód.

Miejscowi to najlepsze źródło informacji

Zawsze to powtarzam i będę powtarzał. Najwięcej przydatnych informacji dostaniesz, nie z przewodników, ale od miejscowych. Jeżeli masz okazję, warto zapytać się, na co trzeba uważać, gdzie lepiej nie chodzić po zmroku albo gdzie może być po prostu niebezpiecznie. Lokalni mieszkańcy znają to miejsce na wylot i powiedzą ci, gdzie faktycznie nie warto się wybierać.Opierając swoją wiedzę na własnym doświadczeniu, a nie na zasłyszanych od znajomych, albo przeczytanych w Internecie historiach.

Ale nawet jeśli nie znasz nikogo, możesz wyciągnąć od miejscowych trochę informacji. Wystarczy, że poobserwujesz ich zachowanie. Dobrą wskazówką jest to, jak dbają o swoje rzeczy. Zwróć uwagę, czy w metrze trzymają je blisko siebie i są uważni, czy może siedzą wyluzowani, a plecak trzymają na siedzeniu obok.

Na ulicy, bardzo dobrym wyznacznikiem są też samotne kobiety. Niestety to one poza turystami, są najczęstszymi ofiarami przestępców. Jeżeli nie widzisz ich zbyt często, a kiedy się pojawiają są raczej spięte i ostrożne, to jest to niezawodny znak, że w tym miejscu warto uważać.

Jeszcze garść porad na koniec

Jeżeli możesz nigdy nie noś przy sobie całej gotówki. Najlepiej zostaw ją zamkniętą w hostelu/hotelu. Jeżeli już musisz, to trzymaj ją w różnych miejscach. Miej portfel w plecaku i portfel w kieszeni. Całkiem niezłym – choć nie do końca wygodnym rozwiązaniem – są specjalne portfele, do noszenia pod bluzką, a nawet takie do zapięcia w pasie.

Stereotypy nie są dobre, ale jeżeli w twoją stronę idzie grupa groźnie wyglądających Latynosów albo czarnoskórych, to może warto pomyśleć o wyminięciu ich lub nawet ucieczce. Najpierw bezpieczeństwo potem polityczna poprawność.

Codzienny back-up zdjęć to świetny pomysł.

Łapiąc taksówkę, staraj się łapać te, które są w ruchu, a nie czekają przy dworcu, albo przed klubem. Istnienieje dużo większa szansa, że nie trafisz na jakiegoś taksówkarza oszusta, który czeka na frajerów, by wyrolować ich na grubą kasę.

Jeśli możesz płać kartą. Nie musisz pokazywać, ile masz pieniędzy.

„Uciekando” jest najlepszym znanym stylem walki. Jeśli możesz, uciekaj. Schowaj się w restauracji, albo w miejscu gdzie jest dużo ludzi lub gdzie są kamery. Przeczekaj zagrożenie.

Bardzo prawdopodobne, że cały ten wpis trochę cię przestraszył. Najważniejsze jednak to nie popadać w paranoję. Głupotą wydają mi się rady typu – nie noś przy sobie drogiej elektroniki. Przecież, nie po to kupiłeś aparat za 10 tys. złotych, żeby teraz trzymać go w futerale. Ubezpiecz bagaż podróżny i miej to w dupie.

Przy zachowaniu odrobiny ostrożności, podróżowanie jest całkiem bezpieczne. Nawet w te bardziej egzotyczne regiony świata. Dwie najważniejsze kwestie to zdrowy rozsądek i trzeźwy umysł. Wtedy wszystko odbędzie się bezproblemowa, a nam pozostanie cieszyć się wyjazdem.

Bądź na bieżąco – polub Volfiego na facebooku!

Zobacz też: Rozpal ognisko, którego pozazdrości ci nawet Indianin.

Reklamy

14 thoughts on “Nie daj się okraść w podróży!

  1. Kumpel opowiadał mi kiedyś, jak ukradli mu auto, wraz z całym ekwipunkiem w Watykanie! ;/ Chyba nie ma miejsc na świecie, gdzie można czuć się całkowicie bezpiecznie. Trzeba pilnować się na kazdym kroku. No cóż, dobrze, że takie rzeczy to nie tylko w Polsce, chociaż małe to pocieszenie.

  2. W pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, że nasze bezpieczeństwo zależy od nas. Rozsądek to jedyna droga do tego, żeby nic nam się nie stało. A takie wymyślanie historii jak ktoś kogoś okrutnie oszukał jest po prostu irytujące. Nas też oskubali z kasy kilka razy – ale doskonale wiemy, że mogliśmy tego uniknąć.

  3. Hey! This is my 1st comment here so I just wanted
    to give a quick shout out and say I genuinely enjoy reading through your posts.

    Can you recommend any other blogs/websites/forums that
    cover the same topics? Thanks!

  4. Pingback: Mniejszy kawałek większego ciasta | Volfee

  5. „Słyszałem, też od kogoś, że niezłym pomysłem jest też złapanie opalenizny. Statystycznie, to ci najbielsi mają zawsze najwięcej przygód.” – No to po mnie. Mam nawet ksywkę „biały” 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s