Czy wiesz jak wyglądał National Geographic 50 lat temu?

DSC_8525-2No więc, wpadło w moje ręce coś naprawdę niezwykłego. Od swojego przyjaciela ze stanów otrzymałem magazyn National Geographic. Numer z września 1966 – edycja amerykańska.

Pamiętam, że wertowałem biblioteczkę mojego amerykańskiego przyjaciela w poszukiwaniu jakiejś ciekawej książki, kiedy hipster mieszkający głęboko wewnątrz mojego umysłu, dostał ataku intelektualnego orgazmu.

Mój wzrok natrafił na kolorowe pismo, które na pierwszy rzut oka wyglądało dość znajomo. Charakterystyczna żółta okładka z czarnym napisem „National Geographic”, a w środku zdjęcia i artykuły dotyczące podróżowania. Zerkam na datę wydania i szok – August, 1966. Zabieram się za lekturę i szybko zdaję sobie sprawę, że 50 lat temu gazety różniły się od tych dzisiejszych.

1. Reklamy

Po pierwsze reklamy. Zacznę od nich, bo to całkiem wdzięczny temat.

W dzisiejszym marketingu jest jakiś takie trend ku temu, by produkt był przede wszystkim kojarzony i rozpoznawalny. Pewnie wszyscy znajdziecie przykład reklamy, która jest fajna, ale nie ma zupełnie nic wspólnego z reklamowanym produktem. No widzicie, w latach ‘60 stawiano raczej, na przyciągnięcie wzroku ładną ilustracją. Zaraz poniżej zamieszczano sugestywny opis, mający zaprezentować ci produkt, a następnie zachęcić do jego zakupu.

I tak Ford reklamuje swój niesamowity trzy cylindrowy silnik…ng2

…a zaraz obok znajduje się reklama Pentaxa, którego sam bym chętnie kupił ;).

ng4

Jak się przyjrzycie, to na dole reklamy, znajduje się taki wycinek do wysłania, w celu uzyskania dalszych informacji albo katalogu. Nie kojarzy wam się to z dzisiejszymi adresami stron www podanymi w reklamach? 🙂

2. Artykuły

W 150 stronicowym magazynie, jest ich aż… cztery. Nie za bardzo wpisuje się to w standardy dzisiejszego dziennikarstwa – bo teraz nikomu nie chciałoby się ich czytać. Domyślam się jednak, że 50 lat temu, kiedy ludzie na co dzień używali jeszcze lamp naftowych, a o telewizji czy radiu nikt nawet nie słyszał, mieli więcej czasu na czytanie.

I tak pierwszy z brzegu – 50-stronicowy artykułów, dotyczy przemian Afryki Zachodniej po dekolonizacji. Pismo pochodzi z 1966 roku, więc jest to temat świeży i na czasie. Większość nowo powstałych państw afrykańskich, ma bowiem nie więcej niż 5-6 lat.

ng1

Niger

Autor odwiedzający poszczególne państwa, wierzy w boom gospodarczy i ich szybki rozwój. Jest jednak świadom, pojawiania się pewnych problemów, jak lokalni kacykowie czy korupcja. Wspomina także o pewnych zabawnych absurdach, jak brak prądu w kilkutysięcznym mieście z powodu żyraf, które swoimi długimi szyjami zaczepiają o linie elektryczne.

Mając świadomość jakie losy czekają Afrykę, w ciągu najbliższych 40 lat, czytanie artykułu jest niezwykle zajmujące. Natomiast podejście do tematu robi duże wrażenie. Jest niezwykle dokładne, obszerne i bardzo indywidualne, bo autor faktycznie stara się przekazać swoje obserwacje – co zdarza się ostatnio dosyć rzadko. Teraz łatwiej przetłumaczyć, przedrukować i wepchnąć czytelnikowi do gardła.

Pozostałe 3 artykuły utrzymane są w bardzo podobnym stylu. Jeden dotyczy Singapuru, inny naukowców badających misie Grizzly, a ostatni to historia podboju Normandii.

3. Zdjęcia

Też są specyficzne. Strasznie przypominają te foty z Instagramu. Kolory są wyblakłe, wyraźnie widać tylko ziarno, a często brakuje ostrości dzisiejszych aparatów.

Porównując zdjęcia z pisma ze współczesnymi majstersztykami fotografii, wypadają dość cienko. Przypominają bardziej zdjęcia wykonane przez jakiegoś amatora, dysponującego sprzętem z dolnej półki.

ng3

Singapur

A jednak mają w sobie to coś. Chyba autentyczność. Doskonale oddają klimat artykułów. W Afryce są wyblakłe i wypalone słońcem, w Singapurze „ciężkie”, „zatłoczone” i jakby „duszące”.

Zdjęcia są też dużo bardziej dynamiczne. Na każdym z nich coś się dzieje. I każde z nich ma jakiś nadrzędny cel. Nie tylko zaprezentowanie umiejętności artystycznych fotografa, czy pokazanie oszałamiającego widoku. Zwykle służą jako uzupełnienie historii o wątki poboczne. Najczęściej przedstawiają ludzi w czasie wykonywani codziennych czynności.

Jeśli chcecie zobaczyć pismo i sami się przekonać, to udało mi się znaleźć z w Internecie wersję w pdf. Mam nadzieję, że nie łamię żadnego prawa autorskiego wklejając wam tutaj linka.

Bądź na bieżąco – polub Volfiego na facebooku!

Reklamy

10 thoughts on “Czy wiesz jak wyglądał National Geographic 50 lat temu?

  1. Czytanie starych czasopism może być fascynujące i pouczające za razem. Pozwala nam uzmysłowić sobie w jak szybkie jest tempo przemian we współczesnym świecie.

  2. Kiedyś znalazłem na strychu przedwojenne gazety (posłużyły jako opakowanie talerzy i filiżanek w pudle), ależ to była frajda. Również, w pierwszej kolejności, zwróciłem uwagę na ówczesne reklamy.

  3. Pingback: HOW TO SPOT A JAP! | Volfee

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s