Łódź Chrystusem miast

z11821573Q,Lodz---ul--PiotrkowskaTak, to będzie o tym artykule z The Sun. Ale nie tylko, bo nawet bardziej, będzie o Polakach.

Wszyscy już a pewnością słyszeliście o słynnym artykule z The Sun, o „Polskim mieście, co przeniosło się do Wielkiej Brytanii”. O które miasto chodzi? No o Łódź oczywiście. A ponieważ wyspiarskie mendy szkalują moje ukochane miasto, to nie wypada mi nie napisać czegoś na ten temat.

ZANIM ZACZNĘ, muszę przybić piątkę autorowi tego artykułu. Jestem szczerze zachwycony, jak wspaniale udało mu się napisać to dzieło. Tekst jest pełen wyolbrzymionych informacji, pokrętnych danych i niedomówień, a okraszony tak cudownymi fotografiami (ta z wyludnioną Piotrkowską, to istny majstersztyk), dopełniającymi ten, jakże doskonale wysmażony stek bzdur. Stek godny 3 gwiazdek Michelina, jeżeli pozwolicie mi na tak zawiłą alegorię. Całość idealnie wpasowuje się w gusta dzisiejszych czytelników portali informacyjnych i najprawdopodobniej przyniósł redakcji miliony wyświetleń. Piszę poważnie: Brawo!

Czytając artykuł ubawiłem się setnie, ale czytając komentarze Polaków/Łodzian pod tekstem ubawiłem się tysięcznie! Bo widzicie, ja tu już mieszkam dosyć długo i kilku łodzian poznałem, z kilkoma się nawet wychowałem… i jeszcze nie słyszałem, żeby któryś z nich, mówił o Łodzi w superlatywach. Brzydkie, brudne, śmierdzące, zaniedbane, zniszczone – i to tylko te łagodniejsze z epitetów. Bo widzicie… to niestety prawda. O pracę ciężko (nie wiem jak to możliwe skoro wszyscy przenieśli sie do UK?), miasto jest zrujnowane, a pieniędzy na remont brak, slumsy znajdują się w centrum (wtf?), a jeżeli jesteś zza granicy i masz trochę inny odcień skóry, to lepiej nie wychodź po zmroku.

Fenomenem jest dla mnie ulica Kilińskiego (choć pewnie każdy łodzianin ma takie swoje miejsce), którą bardzo często przemierzam. Szczególnie po weekendzie, kiedy idziesz chodnikiem i jedynie twoja chora wyobraźnia może podpowiadać ci, jakie dantejskie sceny miały tu miejsce, jeszcze parę godzin temu. Wszelakie fekalia walające się na chodniku, jeszcze parujące wymiociny i półżywi ludzie śpiący w bramach, to tylko niektóre z atrakcji. Nie zapominajmy o nastolatkach w mini spódniczkach, albo szeleszczących kurtkach – wychodzących zrobić poranne zakupy – obładowani torbami, w których radośnie pobrzękują butelki wódki. To wszystko, na jakże sielskim tle zagrzybiałych obdrapanych kamienic. Artysta nazwał by to postindustrialnym charakterem miasta, ale ja, człowiek prosty, powiem raczej – burdel, syf, kiła i mogiła. (Nie no serio: ostatnio widziałem nawet psa, który trzymał w pysku coś, co wyglądało jak ludzka ręka…)

No ale wracając do całej internetowej wrzawy. No więc ktoś w zagranicznym piśmie napisał, że Łodź to jeden wielki syf. I zapanowało wielkie oburzenie, bo w oczach mieszkańców, Łódź to europejska stolica kultury, przykład piękna, urodzaju, strumień mleka i miodu, urbanistyczna ambrozja, a nadto „miasto 4 kultur i tysiąca kamienic”. Komentujący prześcigali się w wychwalaniu uroków łódzkiej metropolii oraz wytykaniu autorowi wszelkiego różnego rodzaju umysłowych przymiotów. Ja, śmieję się z tych naszych obrońców-komentatorów, ale w gruncie rzeczy jest to śmiech pełen dumy…

Bo widzicie drodzy Polacy, chyba wszyscy jesteśmy jak starsi bracia. W domu, wyżywamy się, przezywamy, wyśmiewamy i maltretujemy nasze młodsze rodzeństwo. Robimy to z ogromną przyjemnością i satysfakcją. Ale… nie daj boże ktoś z poza naszej rodziny powie cokolwiek złego o naszym młodszym rodzeństwie, niechaj wyrządzi mu najmniejszą szkodę… No, nie spoczniemy dopóki skurwysyn nie będzie cierpiał.

I wiecie co… właśnie chyba dlatego jestem dumny, że wychowałem się w tym kraju. Bo młodsze rodzeństwo możemy bić tylko My!

Bądź na bieżąco – polub Volfiego na facebooku!

Reklamy

12 thoughts on “Łódź Chrystusem miast

  1. Bardzo trafna puenta. Tylko, czy dobrze o nas świadczy ? Ta przesadne protekcja może sprawić, że wychowamy sobie upośledzone i zapatrzone w siebie dziecko. Może warto uderzyć się czasem w pierś zamiast w zaparte bronić przegranej sprawy ?

  2. Mieszkałam w Łodzi ponad pół roku, teraz tam jestem co drugi tydzień i no ten… Wyludniona Piotrkowska?xD Dobreee. Nie powiem, jak tam mieszkałam, to niestety miałam trudność ze znalezieniem pracy. Jedynie gdzie się załapałam to na zmywak do Turków, ale szybko zrezygnowałam, bo zaczęło być nieprzyjemnie no i zaczęłam się najzwyczajniej w świecie bać. No ale bez przesady… Ja tam Łódź lubię, bardziej niż Wrocław, gdzie mam bliżej. I zawsze się śmieję, że Łódź znam, a Wrocław już nie 😀

  3. Twój opis ulicy Kilińskiego to wypisz wymaluj opis Temple Bar w Dublinie w weekend, tak więc spoko 🙂
    PS. A artykułem z The Sun się nie pzrejmuj – każdy wie, że to nie jest gazeta tylko tabliod.

  4. Moje Babcia mieszkała na Wróbla i o Łodzi mogę powiedzieć tylko tyle że to miasto mogłoby być piękne, ale nie chce. A że slums w centrum ? Prezydent i klika rządząca powinni za coś takiego dostać po tyłkach. Skoro Łódź chce być stolica kultury to niech się weźmie za siebie !

  5. Z resztą nie tylko Łódź, Legnica miasto Piastowskie, ale tez poniemieckie. Jest tam mnóstwo bogato zdobionych poniemieckich kamienic i pałacyków, nieliczne są odnowione i wyglądają wręcz cudnie, ale ogromna większość to slums, obdrapane w złym stanie i tak dalej. Byłem w kamienicy gdzie mieszkanie wynajmuje córka Siostry mego Dziadka, klatka schodowa to syf kiła i mogiła, natomiast chwilkę dalej w kamienicy gdzie mieszka Siostra mego Dziadka klatka schodowa jest w miarę. Moja konkluzja jest taka, miasto mogłoby narzucić obowiązek dbania o pewne rzeczy, ale wiele zależy w tym momencie od samych mieszkańców.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s