Studencie, nie pojedziesz już na Erasmusa

Aby uczcić 25 lecie programu, Parlament Europejski zdecydował się zaprzestać jego finansowania. Czy słusznie? 

Erasmus, zwany też przez niektórych Orgasmusem, to międzynarodowy program UE pozwalający studentom na wyjechanie na semestr akademicki ze swojego rodzimego kraju. Celem takiego wyjazdu jest możliwość studiowania na zagranicznej uczelni, ale w rzeczywistości wygląda to tak, że Erasmusi nieustannie imprezują przez cały okres wymiany. Dla wykładowców akademickich o wiele większym problemem jest niezaliczenie takiego studenta, niż „prześlizgnięcie” go na następny rok, więc na wyjazdach Erasmusi zdecydowanie stronią od nauki. Ogólnie posiadają oni opinię najlepszych imprezowiczów w akademikach, a historie z ich imprez uznać można za Legendarne.

Jasno wynika z tego, że idea programu gdzieś się zagubiła. Unia Europejska cały czas szuka oszczędności, więc może faktycznie, warto przyjrzeć się idei kontynuowania tego programu, prawda?

Ano gówno prawda. Co złego by nie powiedzieć o Erazmusie, jest to program, gdzie student zmuszony jest do ruszenia swojej wygodnickiej dupy i załatwienia sporej liczby papierkowej roboty. Kiedy już przejdzie proces rekrutacji musi załatwić sprawy związane z wyjazdem – zarezerwować lot, dolecieć, zakwaterować się w akademiku. Na miejscu musi znaleźć sobie znajomych, dogadać się w obcym języku, zarządzać własnymi finansami i radzić sobie z bieżącymi problemami. A to wszystko z dala od opiekuńczych skrzydeł mamusi i tatusia.

Erasmus-Orgasmus uczy miękkich umiejętności i kształtuje charakter, pozwala studentom na kontakt z żywym językiem i uczy samodzielności. Jeśli Parlament Europejski nie dostrzega wartości dodanej tego programu, to może warto byłoby wysłać ich na Erasmusa… najlepiej na Marsa.

Bądź na bieżąco – Polub Volfiego na facebooku!

Reklamy

7 thoughts on “Studencie, nie pojedziesz już na Erasmusa

  1. Zgadam się z opinią że studia uczą życia i nie mówię tu o imprezowaniu, ale przede wszystkim o przetrwaniu. Myślę że większość studentów nie ma pieniędzy pod dostatkiem i musi się liczyć z każdym groszem. Ale czy takiej odpowiedzialności nauczy Erasmus??? Zwłaszcza że na wymianę studencką nie wyjeżdżają pierwsze roczniki. Wyjeżdżają Ci którzy chcą się sprawdzić w innej rzeczywistości i nabyć doświadczenia niezbędnego w późniejszej pracy zawodowej. Jednak są też tacy (pewnie jest ich większość) co korzystają z studenckich wymian tylko ze względu na imprezy w „światowym” gronie.
    Wymiany studenckie są dobre ale nie są wykorzystywane w odpowiedni sposób.
    Ja niestety nie skorzystałam ale z opowieści znajomych wiem że naprawdę warto. Szkoda tylko że niedługa ta możliwość może się skończyć.

  2. Dla chętnego zawsze znajdzie się możliwość wyjazdu, dla niechętnego zawsze znajdzie się wymówka. Oprócz Erasmusa, można pojechać na jeden z wielu wakacyjnych programów Work&Travel, można też wziąć urlop studencki i pojechać na rok do pracy, ambitni mogą zaś spróbować poszukać możliwości studiowania za granicą. Istnieje wiele opcji trzeba mieć tylko odwagę, by po nie sięgnąć.

  3. No właśnie, i akurat na czas keidy wreszcie ja mogłabym pojechać taka informacja… Też się jeszcze całkowicie nie załamuję, bo dużo innych opcji jest, ale ta była najpowszechniejsza. No nic, zobaczymy.
    Dzięki za śledzenie mojego bloga, a z racji, że lubisz podróżować, mogę też zaprosić na mojego drugiego, bardziej wycieczkowego bloga – xxx
    😉 Pozdrawiam

    [Edycja Volfee] – Oj moi drodzy, bo się pogniewamy. Nie spamować mi tu adresami swoich blogów, chyba że na email. Inaczej komenty polecą do spamu. Pozdrawiam.

  4. ojtam, ojtam, Orgasmus może rzec to, co onegdaj rzekł Twain:
    „Pogłoski o mojej śmierci są mocno przesadzone”

    A tak na marginesie – jak udaje Ci się zmusić wordpressa do robienia ślicznych, polskich cudzysłowów?

    Pozdrawiam
    Igor od Morświna

  5. Współpracuję ostatnio z Biurem Współpracy z Zagranicą, zajmującym się Erasmusem na UŁ, wiec różne ciekawe historie się słyszy. Mam wrażenie, że Panie tam pracujące bardzo sobie upatrzyły ploteczki, o różnych studentkach co na Erasmusie w ciążę zaszły, albo co sobie znalazły np. Hiszpana na męża. 😉

    Co od cudzysłowów: Piszę tekst w Wordzie -> Copy/Paste

  6. A ja uważam, że Erasmusa należałoby zamknąć. Jak ktoś chce sobie pojeździć, niech robi to na swój rachunek. Jak chce studiować: proszę bardzo niech aplikuje, płaci i się kształci.

  7. Pingback: Podróżowanie jeszcze nigdy nie było prostsze dla studenta! | Volfee

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s