Ludzie jak bydło

Ryanair zamierza wprowadzić płatne toalety w samolotach oraz likwiduje serwis bagażowy. Czy to koniec cięć? Jeśli nie, to mam kilka świeżych pomysłów.

Na pewno słyszeliście już, że nasz kreatywny tani przewoźnik wpada na kolejne genialne pomysły. Do tej pory nie przeszły plany wprowadzenia miejsc stojących w samolocie oraz wstawienia stołków na środek przedziału pasażerskiego. W sumie czemu nie? W końcu jak samolot spada to bez znaczenia czy się stoi czy siedzi, giniesz i już. A że turbulencje? Co z tego? Przecież w naszym polskim mpk też występują i to o wiele gorsze! Proponuję  nie montować też dodatkowych maseczek tlenowych – pazerni pasażerowie spokojnie mogą się nimi wymieniać!

No, a co z tymi płatnymi toaletami? Cudownie! Co prawda Boeing nie chce się zgodzić na zamontowanie wrzutomatu na monety, ale jeden z komentatorów gazety.pl znalazł na to patent – „Postawić stewardesę z miseczką na drobne, będzie babcia klozetowa!”. Z brakiem serwisu bagażowego to już jest w ogóle genialny pomysł. Do tej pory straciłem chyba ze 2 walizki i ostatnio jeszcze zniszczyli mi plecak. Rozumiem, że teraz każdy będzie sobie sam ładował bagaż do luku i poszkodowanych nie będzie.

No dobrze, ale przecież to nie koniec możliwości cięcia. Przecież mało kto lata tanimi liniami z bagażem – część pasażerów można załadować więc do luku! Dodatkowo pasażerom należy zamontować pod siedzeniami pedały i niech produkują prąd. Im więcej wypedałujesz tym większa zniżka!

Dostrzegam też potencjał w lotach transkontynentalnych! Wiadomo, tam pasażerowie spędzają dużo czasu mogą, więc pedałować więcej i częściej płacą też za toalety. Ale po głowie chodzi mi raczej coś innego. Kiedy latamy daleko często do naszej dyspozycji są te takie śmieszne komputerki w zagłówkach, co by się pasażerowie za bardzo nie nudzili. Wywalić to, albo puszczać reklamy! Pasażerom należy raczej zaproponować gry planszowe (za dodatkową opłatą oczywiście) albo zabawy takie jak ciuciubabka (zamożniejsi mogliby pochować się w toaletach), berek, a także: „Zgadnij kto to?” (to powinno sprawdzić się doskonale!).

Ja wiem, że ceny ropy rosną, wiem też, że klienci domagają się niższych cen, ale na boga… nie dajmy się traktować jak bydło! Gdzie te czasy, gdy bycie pilotem samolotu było zaszczytem, a stewardesy były piękne…

Bądź na bieżąco – polub Volfiego na facebooku

Reklamy

One thought on “Ludzie jak bydło

  1. Może trzeba ich specom od marketingu podpowiedzieć, że jest przecież tyle zabaw możliwych na pokładzie samolotu za udział w których wiele osób chętnie dopłaci; paintball, salonowiec ze stewardesami, bungie nad oceanem lub alpami, próba tresury trzech rottweilerów bez kagańca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s